RSS

gzdzie zrobić uprawnienia na HDS

Emo-pamiętnik


Temat: Kurs na żurawie HDS i hakowce
" />Chciałem zrobić uprawnienia na żurawie samojezdne HDS i raz na uprawnienia hakowe ile kosztują takie kursy znalazłem kilka ośrodków w internecie ale nie ma żądnych cen, szkoda że żaden z tych ośrodków nie jest w mojej okolicy. Jak macie takie uprawnienia albo wiecie coś na ten temat jak wygląda kurs to podzielcie sie informacjami.
Źródło: forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?t=21947



Temat: Kurs na żurawie HDS i hakowce
" />
">Chciałem zrobić uprawnienia na żurawie samojezdne HDS i raz na uprawnienia hakowe ile kosztują takie kursy znalazłem kilka ośrodków w internecie ale nie ma żądnych cen, szkoda że żaden z tych ośrodków nie jest w mojej okolicy. Jak macie takie uprawnienia albo wiecie coś na ten temat jak wygląda kurs to podzielcie sie informacjami.

Ja mam takie coś co nazywa się Kranbevis do 18 metrów. To odpowiednik polskiego HDS. Mam do 18 metrów. Są także powyżej 18, ale to już wyższa szkoła jazdy.



Powyżej masz obrazek pojazdu z podnośnikiem. Sam kurs trwał około 40 godzin i nie wiem ile kosztował, płacił mój pracodawca. Dużo symulacji na komputerach, parę godzin zajęć teoretycznych i praktyka, przeważnie na budowach.

Przydaje się bardzo. Załadunki rozładunki ciężkich ładunków, bloków, ty oprócz zakładania pasów stoisz tylko z pilotem na brzuchu. Na zachodzie i północy bardzo popularne. Można powiedzieć że kto ma te uprawnienia to z pracą raczej nie ma żadnego problemu. Ogromne zapotrzebowanie.

Kurs nie powinien przekraczać 1000 tyś zł ( tak myślę )

Fajna stronka: http://www.centrumszkolen.eu/wozki-widlowe-kursy.html

Tam masz kursy organizowane w Warszawie i Łodzi.
Źródło: forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?t=21947


Temat: Kwalifikacja Wstępna - oferty szkoleń
" />Nie chce zaśmiecać tematu bo ten jest o czym innym,poza tym już nie raz o cenach pisaliśmy.I wniosek jest w zasadzie jeden większe miasto-wyższa cena.A ceny które podałem to cennik np OSK Faworyt.A różnica w cenach między OSK w Białymstoku to zazwyczaj(+/-) 100 złotych.A więc jeżeli ktoś jest jak to mój przedmówca napisał pojętny to za cene KW można zrobić wymienione kategorie i jeszcze zostanie na jakiś HDS albo ADRy.I ja nie przyjmuje do wiadomości że te 5.500 to dobra czy okazyjna cena (choć ma się rozumieć bardziej przystępna niż np 10.000zł),gdy za to można zrobić tyle uprawnień.Poderzewam że żadnemu z was pieniądze nie spadają z nieba.Myślę że KW możnaby ograniczyć do ćwiczeń praktycznych(co na pewno jest cennym doświadczniem i ok 40-50h teorii.Naprawdę nie wiem co można wałkować przez prawie 240h,gdy np.na moim kursie na przewóz rzeczy nie potrafiono zagospodarować 32 godzin robiąc tylko sześć dwugodzinnych wykładów.
Źródło: wagaciezka.com/viewtopic.php?t=18627


Temat: prawo jazdy i uprawnienia
" />Witam wszystkich

Jestem tu nowy i mam do was kilka pytań.
Jestem w trakcie robienia kursu na prawo jazdy kat C i jeśli sie uda go zdać chciałbym zrobić jeszcze dodatkowe uprawnienia : kurs na przewóz rzeczy, uprawnienia ADR, kurs HDS. Moje pytania dotyczą głównie cen, ogólnych przepisów i gdzie można sie tego dokładnie nauczyć żebym faktycznie coś z tych kursów wyniósł a nie tylko papierek, dodam ze prawo jazdy robie w Krakowie
gdyby jeszcze ktoś coś szepnął by o prowadzeniu gruszki to by było fajnie (jakieś uprawnienia czy coś takiego)
Źródło: wagaciezka.com/viewtopic.php?t=18691


Temat: Kurs na przewóz osób, HDS, ADR
" />1. Czy mogę zrobić kurs na przewóz osób mając tylko kat.B, żeby zdążyć przed 10 września, kiedy wejdą zapowiadane zmiany? Czy potem jeżeli zrobię kat. D będzie on również ważny do niej?

2. Gdzie można zrobić i jaki jest koszt uprawnień na HDS?

3. Czy ADR mogę zrobić zaraz po uzyskaniu prawa jazdy kat. C, czy mogę mając tylko kat. B, a potem po zadaniu C czy będzie ważny?
Źródło: wagaciezka.com/viewtopic.php?t=15418


Temat: podnośnik koszowy
" />dozór niestety jest niezbędny..urządzenie musi być zarejestrowane w twoim udt..i poddawane przeglądom corocznym(w przypadku używki)musi mieć także konserwatora(nie wiem jaka jest częstotliwość przeglądów)..można to zlecić firmie zewnętrznej,ale troszkę drożej cię to wyjdzie...możesz sam zrobić sobie uprawnienia operatora i konserwatora i jesteś samowystarczalny..o koszty musisz popytać w firmach zajmujących się naprawami i konserwacją urządzeń dżwigowych...będzie dużo taniej niż w ośrodkach szkolenia(cena np. kursu na hds-w ośrodku centrum edukacyjne Euro grudziądz ok. 1400zł...w firmie-ok 600zł...)
ważne aby mieć swój sprzęt na taki kurs..będzie tanio!!przy okazji załatwisz badanie dozorowe...
o konkrety cenowe w udt se najlepiej zadzwoń:

http://www.udt.gov.pl/HTML/index.php?op ... Itemid=126
Źródło: wagaciezka.com/viewtopic.php?t=23012


Temat: Kurs na HDS
" />Panowie i panie potrzebuję pomocy. Chcę zrobić uprawnienia HDS i w necie nic nie mogę znaleźć na temat kursu. Jestem z dolnegośląska, a tak dokładniej to Wrocław, Trzebnica, Oleśnica. Jeśli ktoś z Was wie o organizowanych szkoleniach w tej okolicy to proszę o info, oczywiście może być trochę dalej, z góry dzięki
Źródło: wagaciezka.com/viewtopic.php?t=19309


Temat: Kurs w krakowie kat C + uprawnienia
" />Witam którą szkołę w Krakowie polecacie na kategorię C tak ok 1600 - 1750

gdzie w Krakowie zrobię kurs na HDS i ADR?
jaki kurs na HDS robić wystarczy jakiś podstawowy czy są podziały na kategorie?

na przewóz rzeczy zrobię w MORD'zie za 650 ale pozostałych nie znalazłem.

Czy jak chce pracować jako kierowca muszę mieć psychotesty czy niekoniecznie?

a ta kwalifikacja wstępna co ma wejść od września to co mi da oprócz uprawnień do przewozu rzeczy?
i czy jak teraz zaczynam kurs na C i zrobię kurs na przewóz osób i rzeczy to będę mógł jeździć tym busikiem do 9 osób czy muszę jeszcze robić kwalifikację wstępną?

szukałem forum i nie znalazłem odpowiedzi na moje pytania dlatego proszę o nie pisanie że taki temat już był.
Źródło: wagaciezka.com/viewtopic.php?t=19127


Temat: Kurs na HDS
" />No wiec pytanie moje jest takowe gdzie zrobic takie uprawnienia i ile kosztuje taki kurs
Źródło: wagaciezka.com/viewtopic.php?t=19309


Temat: Usługi podnośnikiem
za 50 tys netto kupisz co najwyżej zwyżkę 10-12m - oczywiście jest to wysokość robocza (wysokość robocza jest to wysokość od podłoża do wysokości podłogi kosza + ok 1,8m) no chyba że myślisz o jakimś Starze z podnośnikiem np. P-183 to w tej cenie chyba kupisz. Zrób rozeznanie czy napewno u Ciebie firmy biorą 60zł netto i czy te stawki są dla zleceniodawców stałych z których to będziesz głównie czerpał zyski, bo po dokładnym rozeznaniu może się jednak okazać że aby wejść na rynek musisz dać powiedzmy 45zł netto żeby ktoś się Tobą zainteresował. Jeśli masz prawo jazdy kategorii B to jesteś "skazany" na podnośniki na samochodach o DMC 3.5t takich jak Iveco Daily, Mercedes Sprinter, Nissan Cabstar itd... Podnośniki te niby mają i sporą wysokość (nawet pow. 20 metrów) ale jest jeszcze jeden ważny parametr mianowicie boczne wychylenie. Na "małych" samochodach nie będziesz miał dużego wychyłu bocznego (przeważnie ok 6 metrów przy max obciążeniu) a to może być mało. Twoimi głównymi odbiorcami mogą być spółdzielnie mieszkaniowe, zakłady blacharsko-dekarskie, ewentualnie jakaś prężna agencja reklamowa. Tylko co będzie jak kilka razy podjedziesz i okaże się że trawnik albo ogródek stoi i nie możesz podjechać do bloku bliżej niż 8 metrów?
Blok 4-piętrowy licz ok.15 metrów i to jest minimum które musi spełnić podnośnik.
Czasami robotnicy od podnośników oczekują nie wiem jakiego udźwigu bo chcieliby jak najwięcej na niego załadować a te małe mają ok 200kg maxa. Musisz rozmawiać z ludźmi którzy będą z niego korzystać a nie z ludźmi którzy zamawiają (np. w administracji). Na lampy się nie nastawiaj (chyba że te za które odpowiada spółdzielnia) bo energetyka ma swoje podnośniki. Z wycinką drzew też szału nie ma bo mając np. 18-stkę to musisz stanąć pod drzewem bo zabraknie Ci wysokości. Stojąc pod drzewem wszystkie konary i gałęzie lecą Ci na kabinę :-). Zwróć uwagę jakie podnośniki ma konkurencja - jeśli jeżdzą Starami dasz radę, jeśli mają np. jakieś Ruthmany na Mercedesach czy Manach to będą bardziej atrakcyjni od Ciebie i będą w stanie zrealizować więcej usług nawet w trudnych warunkach. Te duże mają min po 22-25 metrów w górę a w bok potrafią i na kilkanaście metrów sięgnąć.
Wracając do wycinek to znam firmy któe 16 metrów "atakują" z drabin :-) a po podnośniki sięgają dopiero pow 20 metrów. Może masz kogoś z piłą i uprawnieniami pilarza to ewentualnie mógłbyś jeszcze postartować do przetargów gmin na wycinkę drzew przydrożnych ale i tu się lipa robi bo podobno obliczają ile drzewa ściąłeś i odliczają Ci to a Ty masz kłopot żeby to drzewo sprzedać.

Przy zakupie podnośnika nie nastawiałbym się na jakieś włoskie wynalazki których teraz pełno jest u nas w sprzedaży typu Bizzocchi i inne bo szału nie robią. Rozmawiałem z operatorem 195CL i podobno jak tylko przymrozi to nie rusza :-) 5-letni, nie sprowadzany i oprócz zimowego przestoju to jeszcze pompa siadła i koszt 6tys zł. Chyba jednak Ruthmann to Ruthmann.
Podnośnik najlepiej jak ma obrotowy kosz i jeszcze sterowanie z kosza.

Analizując koszty to policz że w tej godzinie spalisz trochę paliwa (zależy od silnika ale średnio w małych samochodach ze 3 literki licz na wszelki wypadek).

Co do uprawnień to musisz zrobić uprawnienia operatora - popytaj o koszty w firmach gdzie robią różne kursy (takie jak na wóżki widłowe, hds-y itd) najlepiej jak również zrobisz uprawnienia konserwatora bo co miesiąc musisz konserwację robić a co roku UDT.
Do tego dochodzi prowadzenie dziennika itd.
Wejdź na stronę Urzędu Dozoru Technicznego i tam poszperaj w odpowiednich przepisach top wszystkiego się dowiesz.

Jeśli idzie o zakup używki to obciążasz kosz na mx (tyle ile w papierach) podnosisz i nie może się przez godzinkę opuścić. To samo robisz na bocznym wysięgu. W Polsce ciężko kupić dobry podnośnik na małym samochodzie a jak są to przebitka jest niesamowita - podpicują kabinę, poszpachlują, pomalują - samochód wygląda jak nowy i wołają 80-90 tys netto. Jedyne pocieszenie jest takie że te podnośniki się w miarę sprzedają (tylko jak długo?) więc gdy interes nie wypali powienien się sprzedać :-).
Źródło: biznesforum.pl/viewtopic.php?t=23137


Temat: Jaka będzie sytuacja kierowców i kandydatów na kierowców.
" />Hehe rozbawiliście mnie .W życiu są rózne sytuacje i każdy przypadek jest inny.Głosząc takie tezy (o tych kokosach i nowych autach dla młodych kierowców)czym się kierujecie?? Swoim tokiem myślenia czy powszechnie panującą opinią,a może własnymi doświadczeniami w tym temacie?? Otóż ja jestem młodym kierowcą jeśli chodzi o auta cięzarowe (2 lata jeżdziłem różnymi busami w DHLu) i szukając pracy brałem pod uwage że ta pierwsza będzie za słabsze pieniądze i sprzęt nie będzie najnowszy.To przecież logiczne że jeśli firma kupuje nowy pojazd to powierzy go doświadczonemu kierowcy,temu najbardziej sprawdzonemu - sam bym tak zrobił.Auto ciężarowe to wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych-więc nie ma zdziwienia.Biorąc to pod uwagę wychodze z założenia że moge jeżdzić leciwym Starem,Jelczem czy Kamazem oby był sprawny i nie stwarzał zagrożenia w ruchu (choć normalne że człowiek chciałby coś lepszego).Poza tym panowie każdy kiedyś zaczynał i każdy chciał mieć to za sobą.Więc nie ma co się wymądrzać.
Co do nacycenia rynku to co miasto to być może inna sytuacja.Ja mieszkam w Białymstoku,może to nie jest metropolia,ale i nie małe miasteczko.Pracy szukałem w rozmaitych mediach,po znajomych w Urzędzie Pracy.I np otwieram gazetę a tam siedem ogłaszających się kierowców często posiadających wszystkie kategorie prawa jazdy i jedno dwa ogłoszenia z chęcią zatrudnienia kierowcy.Sytuacja taka ma miejsce już jakiś czas.Wniosek który nasówa mi się na myśl - rynek jest nasycony.
Ale podkreślam może w innych częściach polski jest inaczej.
Ja pracę znalazłem po ponad miesiącu poszukiwań,u znajomego.
Nie jężdże "nie wiadomo czym"-jest to MAN 27.322 rocznik 1995 ale podkreślam że wcale nie liczyłem na nic lepszego.
Co do pracy za granicą to rynek jest nasycony.Sytuacja taka jak po wejściu polski do UE,kiedy brano wszystkich którzy mieli prawko raczej nie wróci.Praca owszem jest ale bez doświadczenia nawet nie startuj.Wejdż na strone Job Center i pokaż mi choć jedno ogłoszenie gdzie przyjmują bez doświadczenia - temat znam osobiście bo nie dawno wróciłem z UK i wiem co mówie-pisałem o tym obszernie w innym temacie i nie chce się powtarzać.Bez doświadczenia tylko kategoria D.

Duży mobil pisze:

Większość młodych wilczków zrezygnowała z pracy po przepracowaniu miesiąca lub krótszym (zaznaczam ,że firma nie jest jakimś wielkim kołchozem).Młodzi po prostu myślą że zdadzą prawko ,dostaną wypasionego konia i będzie fajnie.Nic bardziej mylnego ,czar pryska już po paru trasach(szczególnie w zimie) .Wiekszośc kierowców którzy odeszli nie chce już jezdzić ,maja dosc stresu,spania w budzie i rozłąki z najbliższymi.

Kolego wciągu kilku lat zainwestowałem w swoje uprawnienia spore pieniądze jak na moje możliwości (mam kat A,B,C,E,T, HDS,wózki widłowe i kurs na przewóz rzeczy).Czy uważasz że młodzi kierowcy wydając cięzko zarobione pieniądze nie wiedzą jak wygląda (choćby pobieżnie )praca kierowcy??Nie wiedzą jakie są wymagania i oczekiwania??Ja wybierając prace za kółkiem doskonale sobie zdaję sprawę z tego jakie są plusy i jakie są minusy bo miałem z nią styczność od małego.Kolego rózni ludzie się zdarzają ale nie można generalizować.Nie opowiadajmy o skrajnych przypadkach ,bo takie wszędzie się zdarzają.

Pozdro
Źródło: wagaciezka.com/viewtopic.php?t=18053